Zajmij się tym, co lubisz robić, wtedy nie będziesz musiała się zmuszać...

13 lutego 2014

Prawie jak Kleopatra...

Przeglądanie stron bywa bardzo pożyteczne - można znaleźć bardzo dużo ciekawych inspiracji (chyba większość osób podziela moje zdanie;). Ja często zaglądam na Stylowi.pl. Są tam świetne rzeczy stworzone przez wielu uzdolnionych i na pewno pomysłowych ludzi. Niedawno zobaczyłam naszyjnik zrobiony z łańcuszka, sznurka i koralików. Były pozaplatane z sobą - efekt niesamowity.
Zrobiłam więc przegląd swojej szkatułki z biżuterią i znalazłam zapomniany, dosyć solidny srebrny łańcuszek. Był trochę za długi, więc go skróciłam i zabrałam się do pracy. W ruch poszła igła i solidne nici (grubszy kordonek). Koraliki mają ok. 4,5 mm. Leżały w pudełku dość długo - są nierówne i nie nadają się do wykorzystania w sznurach koralikowo- szydełkowych. Ale w tym naszyjniku prezentują się dobrze.




Najpierw chciałam zrobić 3 rządki, ale naszyjnik wydawał się jakiś taki lichy i niedokończony, wiec powstawały następne i następne rządki.Gdyby nie zabrakło mi koralików w odpowiednich kolorach, to pewnie byłoby ich jeszcze więcej...


Sam naszyjnik nie jest ciężki, ale "czuć" go na szyi - czyli tak jak lubię.Jest miękki, jak na zrobiony z koralików - może dlatego, że kolejne rządki są doczepiane do poprzednich.Właściwie doszywane (nitki są zresztą widoczne) a przez to, że ustawiły się w równych rządkach, to efekt skojarzył mi się z naszyjnikami ze starożytnego Egiptu...
Dobrze prezentuje się do sweterków i koszulek z większym dekoltem, ale na cienkim golfie też wygląda ciekawie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz