Zajmij się tym, co lubisz robić, wtedy nie będziesz musiała się zmuszać...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby. Pokaż wszystkie posty

07 marca 2015

Swojski Paryż...

Wpadła mi w ręce super serwetka z widoczkami Paryża. Nie bardzo wiedziałam co z nią zrobić i tak sobie leżała jakiś czas... 
I wreszcie nadeszdła jej wielka chwila... Postanowiłam zrobić kolaż z różnych serwetek i papierów do decoupage'u z motywem Francji...

03 marca 2015

Miedź, kamień i sznur...

Dawno nie pokazywałam biżuterii... co prawda robię jej ostatnio trochę mniej, ale coś tam powstaje.
Dzisiaj trzy naszyjniki, zrobione na moje zamówienie, a więc i w moich kolorach - beżach i brązach (chociaż z tymi kolorami to nie do końca tak: lubię wszystkie kolory, no może oprócz różów w dużych ilościach).

09 lutego 2015

Kolorowe motyle...

Bardzo ostatnio zaniedbałam mój blog:(
Najwyższy czas się poprawić. Kilka dni temu wybierałam się na urodziny kuzynki i chciałam jej coś zrobić w prezencie. Ostatnio zmieniła wystrój salonu i... aż prosiło się coś jej tam dodać. Wybrałam poduszki na sofę...

30 listopada 2014

Kwiecisty filc..

Zawsze lubiłam robić coś z niczego... no prawie z niczego. Coś jednak zawsze trzeba mieć - cudotwórczynią ostatecznie nie jestem...

Z kawałków filcu pozostałych po uszyciu torebek (leżały już dosyć długo w szafie i cierpliwie czekały na swoją wielką chwilę), postanowiłam zrobić pokrowiec na laptop i etui na długopisy.

23 listopada 2014

W nocy wszystkie koty są czarne...

Chyba każdy zna to powiedzenie...

Kilka dni temu, czekając na autobus, zobaczyłam super wzór na nieciekawej, plastikowej torebce...DUŻE ZIELONO-ŻÓŁTE KOCIE OCZY NA CZARNYM TLE.
Od razu postanowiłam ten wzór wykorzystać. Po przeszukaniu szafy, okazało się, że mam tylko kawałek czarnego filcu. Powstał, więc pokrowiec na tablet - właściwie saszetka.

28 września 2014

Korkowa tablica i stojak na biżuterię...

Wreszcie udało mi się skończyć tablicę korkową... a właściwie z korków. Na szczęście w zbieraniu korków wspomogli mnie przyjaciele i rodzina. Mnie szło to jakoś dłuuuugo...


26 września 2014

Fiołkowo...

Nie tak dawno temu - chyba w lipcu - ozdobiłam niewielką szkatułkę fiołkową serwetką... 

Dzisiaj "powtórka z rozrywki" (na szczególną prośbę), ale nie taka dosłowna. Chyba dlatego, że nie lubię robić dwa razy tego samego. Zawsze muszę coś zmienić, choćby niewiele...


17 września 2014

Jesień się zbliża - katar tuż, tuż...

Już po tytule można się domyślić, że dziś będzie o... chustecznikach. Chociaż pojawiały się już u mnie wcześniej ( np. Noworoczne remanenty), to na zbliżającą się jesień - a więc i katary - nigdy ich za wiele.


16 września 2014

Kotki małe dwa...

Dziś taki mały przerywnik... dosłownie mały, ponieważ nie przekracza 8 i 12 cm.

Kot to od zawsze mój ulubiony temat. Pojawia się na moich torbach, jako maskotka, ale i jako figurka.
W "Drewnianej Dolinie" można kupić wiele wzorów wykonanych z płyty MDF. Kosztują grosze, a wystarczy je pięknie i ciekawie ozdobić - od razu będą cieszyć oko, postawione gdzieś na półce.

22 sierpnia 2014

Urodzinowa skrzynka - ekspresowo...

Dzisiaj taki ekspresowy post... Wybieram się właśnie na imprezę urodzinową, więc dzisiaj krótko...

Pudełko drewniane - właściwie jest to skrzynka 29 cm x 19 cm x 14 cm. Pomalowana białą przecierką - tak by było widać słoje drewna, następnie w zielone pasy, lekko podmalowane brązem.
Ozdobiona typowo urodzinową serwetką na dwóch dłuższych bokach i w środku.


31 lipca 2014

Na biżuterię i na herbatę*...

*Oczywiście chodzi o pudełka służące do przechowywania herbaty i gromadzenia biżuterii.

Znowu zabrałam się, po kilkunastu dniach leniuchowania do dzieła... Dzisiaj dwie skrzynki "poddane" decoupage'owi.

Szkatułka na różności z trzema szufladkami i zamykanym wieczkiem ma wymiary nie za duże, wg mnie takie w sam raz ( wysokość 14 cm. szerokość 21 cm. a głębokość 15,5 cm.). Część pomalowałam bejcą w kolorze dębu, a część białą farbą akrylową  o ciepłym odcieniu. Okleiłam tylko wieczko i fronty szufladek serwetką z fiołkami. Bejcę wykończyłam woskiem do drewna, a resztę kilkoma warstwami lakieru.    


19 lipca 2014

Warsztaty scrapbookingowe...

Skończyły się wakacyjne wyjazdy i trzeba coś zrobić pożytecznego - czyli czas na warsztaty...
To moje pierwsze takie doświadczenie... Wcześniej jakoś się nie składało... i nie brałam udziału w takich spotkaniach. Żałuję, zwłaszcza po dzisiejszych warsztatach, bo było super!!!
Ale zacznę od początku... Informację znalazłam na stronie sklepu Skrapek. Warsztaty miały dotyczyć pracy z mediami - dla mnie to raczej nowość, więc czym prędzej się zapisałam. Tematem był TAG ZE ZDJĘCIEM,  a prowadzącą projektantka Chimera.

Po kilku chwilach mazania, chlapania, psikania, tamponowania, klejenia i przede wszystkim dobrej zabawy powstał mój pierwszy tag ze zdjęciem:

08 lipca 2014

A ja ciągle o rzeźbie - część trzecia...

W ciągu roku w trakcie zajęć w pracowni rzeźby, naprodukowałam tyle, że teraz muszę pokazać to na trzy razy (wcześniej w postach W pracowni rzeźbiarskiej... oraz W pracowni rzeźbiarskiej cz.2).
Ale to już ostatnia tura z tej działki...
Wcześniej wspominałam, że najbardziej podoba mi się ceramika, chociaż jest chyba najtrudniejsza i najmniej przewidywalna. To, co mi wychodzi jest w dużej mierze wynikiem przypadku, zwłaszcza kolor i struktura glazury - to prawie jak kupowanie kota w worku - tylko tu trzeba uważać, bo może się potłuc...

W sklepach z elementami do tworzenia biżuterii można znaleźć bogaty asortyment korali z ceramiki. Postanowiłam zrobić własne ozdoby (nie mogłam wykonać korali, ponieważ nie było jakiejś przystawki do wypalania korali w piecu), tak więc powstało kilka wisiorów. Chociaż są jeszcze niedokończone tzn. nie mają jeszcze ostatecznego zawieszenia, to już wyglądają ciekawie... Żółty ma 7,5cm nakrapiany 6cm, a turkusowy 8cm.


06 lipca 2014

W pracowni rzeźbiarskiej - część druga...

Tak jak skończył się rok szkolny, tak i skończyły się zajęcia w pracownie rzeźbiarskiej.
SZKODA:(

Ale udało mi się dokończyć większość prac, które rozpoczęłam w ciągu ostatnich miesięcy (moje pierwsze doświadczenia z rzeźbą i przede wszystkim z ceramiką można znaleźć w tym poście ).
Kończąc pierwszy post o ceramice - siedzący anioł otrzymał transparentną glazurę...


Różnica właściwie niewielka, chyba najbardziej w dotyku. Wcześniej, bez glazury to jakby trzymało się cegłę - teraz jest gładki i kolor trochę się wyrównał i zróżowiał...

01 lipca 2014

W kolorze lawendy...


Po odmalowaniu przedpokoju, okazało się, że już nie podobają mi się dodatki. I przede wszystkim nie pasują do kolorów pomieszczenia.
Ozdobiłam je już dawno - były w odcieniach wyblakłych żółci z motywem róży.
Nie pozostało mi nic innego, jak wyciągnąć decoupage'owe bambetle, przemalować wszystkie wieszaczki, pudełka na drobiazgi i domek na klucze. Podstawę stanowiła najjaśniejsza farba w przedpokoju - kolor sufitu. Motyw, który wykorzystałam to fioletowe kwiatki - czyli fiołki i ulubiona lawenda... Wcześniej nie miałam w mieszkaniu takiego pomieszczenia, gdzie pasowałaby właśnie lawenda - więc jak coś robiłam z tym motywem, to "szło w świat".
A teraz wreszcie mam własne miejsce dla lawendowych ozdób...
Oto, co powstało:

20 czerwca 2014

Zawieszki na drzwi- to już schabby chic czy jeszcze nie?...

Niedawno pisałam o ozdóbkach kupionych w Empiku i przerobionych przeze mnie.
Dzisiaj ciąg dalszy...

Tabliczki na drzwi - dokładnie na drzwi do łazienki i wc.
W sklepie na wyprzedaży kupiłam dwie takie sobie zawieszki (gładkie, białe z nadrukowanym napisem "Home sweet home"). Zamalowałam napisy, przeszlifowałam krawędzie - to ukłon w stronę schabby chic i nakleiłam wydrukowany napis i serwetkę z małymi amorkami. Na wierzch nałożyłam dwuskładnikowe spękania, które wypełniłam miedzianą patyną.

Tyle techniki... a efekt wyszedł taki:

15 czerwca 2014

Sentymentalnie...

Wczoraj przez przypadek (szukałam tabliczek na drzwi, ale o tym w następnym poście) znalazłam w Empiku serduszko ze skrzydełkami i osłonkę na doniczkę. Wykonano je z jakiegoś twardego materiału, przypominającego beton. Kolor też skojarzył mi się z tym materiałem - był ciemno szary.

Już jadąc do domu miałam pomysł jak je "podrasować". Osłonkę o trochę srebrnawym połysku rozbieliłam i dodałam decoupage - serwetkę z motylem, stemplem i napisami... Od razu zrobiła się bardziej stylowa.


09 czerwca 2014

Morskie opowieści...

Łazienka i wc to miejsca, może ze względu na ilość przepływającej wody, kojarzące się z morzem i marynarskimi gadżetami... W moich także panują takie klimaty... Inne są tylko kolory (to z powodu koloru kafelek - różne odcienie i natężenie zieleni), przeważają ecru, beże, złamane błękity i zielenie. Przedmioty znalazły się różne - jedne mają funkcję użytkową jak puszki na szczotki, pudełko na drobiazgi czy pojemnik na mydło - inne tylko stoją i ozdabiają, stwarzają klimat...

Lusterka z Ikea w wersji rybnej...


25 maja 2014

Książka w miejskiej okładce...

Podobno coraz więcej ludzi rzadko sięga po książki, a i te tradycyjne coraz częściej zastępują e-booki.
Ja w tym przypadku jestem tradycjonalistką - lubię przewracać kartki, słyszeć ich szelest i czuć zapach papieru, zwłaszcza takiej nowej książki.
Postanowiłam więc, uszyć sobie uniwersalny (ale do pewnego stopnia) ochraniacz na książki. Wykorzystałam do tego ścinki filcu. Jako podstawę okładki użyłam czarnego filcu o grubości 4mm, ozdoby są przyszyte z cienkich (0,5mm) różnokolorowych arkuszów.


17 maja 2014

Dom z butelki?...

Najtrudniej wymyślić coś na prezent dla niego. Dla niej to łatwo - można uszyć dekoracyjną poduszkę, ozdobić pudełko na biżuterię lub zrobić samą biżuterię... A dla pana to zawsze problem... ale wymyśliłam i chyba udało mi się go właściwie wykonać .
Postanowiłam zrobić butelkę-domek... Na blogu Asket można zobaczyć świetne przykłady decoupage'u 3D i to mnie zainspirowało.
Moją pracę chyba jednak nie można podciągnąć pod tą technikę, bo nie przykleiłam żadnej serwetki. Wszystko ulepiłam z samoutwardzalnej gliny i pomalowałam.