Zajmij się tym, co lubisz robić, wtedy nie będziesz musiała się zmuszać...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotki. Pokaż wszystkie posty

19 listopada 2014

Idą chłody...

Idą chłody i nawet misie, a może właśnie przede wszystkim one, przygotowują się do nadchodzącej zimy.
Moje - te dopiero, co uszyte - jeszcze nie do końca wiedzą o co chodzi. 
Mają zakłopotane miny i posłusznie czekają na swoje szaliki. Zadomowiły się w pokoju mojego syna, bo tam ciepło i jasno... i kolorowo.

15 października 2014

Szare, bure?...

Dawno nie pisałam i nie wstawiłam niczego nowego... co nie znaczy, że nic nie robiłam.
Teraz muszę dużo nadrobić...

Aaa kotki dwa, szare, bure...

Każdy zna ten wierszyk z dzieciństwa. Mnie też się przypomniał, gdy szyłam szarego kotka (wg wykroju Tildy).


10 września 2014

Ach co to był za ślub, czyli weselny album misiów...

Nawet misie czasami muszą stanąć na ślubnym kobiercu...
Ona - piękna, w białej sukni, z welonem i oczywiście bukietem kwiatów...
On - elegancki,we fraku, z muszką i cylindrem...



31 sierpnia 2014

Filc i sfilcowana wełna...

To, czego każda kobieta stara się uniknąć, to zrobienie ze swojego ulubionego wełnianego sweterka ubranka dla lalki córki (oczywiście przez niewłaściwe pranie). Ale tę cechę wełny właśnie wykorzystują i celowo ją filcują wszyscy bawiący się czesanką...
Na mnie też przyszła kolej. Bawiłam się wełną i filcowaniem "na mokro" i "na sucho" już wcześniej. Teraz po prostu sobie o tym przypominałam. Niewielkie elementy z wełny, takie jakby obrazki, idealnie pasują na uszyte - oczywiście z filcu torebki.

04 maja 2014

Home sweet home...

Dom tworzą żyjący w nim ludzie...
Jednak umieszczane w różnych, czasami nieciekawych miejscach przedmioty, mogą stworzyć niepowtarzalny klimat, dzięki któremu domownicy czują się dobrze. Zrobione własnoręcznie ozdoby lub napisy nadają się wyśmienicie, nawet jeśli nie są idealne...


27 marca 2014

Zapomniany zając...

Ostatnio przeglądałam swoje zdjęcia, zgromadzone w różnych folderach (chciałam je trochę uporządkować!!!) i znalazłam fotki zajączka. Uszyłam go późną jesienią dla małej dziewczynki, która uwielbia szaraczki. Nie wstawiłam go od razu na bloga (to tak trochę nie na miejscu zając przed Bożym Narodzeniem) i zapomniałam o nim...
Ale teraz czas jest odpowiedni...


21 stycznia 2014

Piesek - książeczka... i tulimetka

Zbliżały się pierwsze urodziny mojego chrześniaka i coś trzeba było zrobić - tak "od siebie". Wcześniej już dostał maleńki kocyk z metkami (na którejś ze stron nazwano go "tulimetka" - super nazwa!!!), więc teraz musiało to być coś bardziej skomplikowanego.

05 grudnia 2013

W pracowni Mikołaja?...

"Mikołaj się zbliża, dzieci się radują..." - wreszcie można zanucić te słowa z dziecięcej piosenki. Tak na poważnie, to trzeba się było ostro zabrać do pracy, żeby zdążyć na jutro. Ale udało się...
Myślę, że dzieciakom i małym oraz mam nadzieję tym dużym, spodobają się maskotki. Wzorem jak zwykle były wykroje Tildy, trochę pozmieniane i dopasowane do moich potrzeb. I tak powstały: dwa "ciastka", serduszko, aż trzy bałwanki i reniferek. Wszystkie obładowane workami i prezentami...

 
Serce i ciasteczka dla mojej córki.

08 listopada 2013

Narodziny misia... czyli przepis na maskotkę krok po kroku

Następny miś postanowił pojawić się na świecie, a ponieważ jest to już mój czwarty duży misiek, to odważyłam się pokazać, jak to zrobić.


05 listopada 2013

Przyjaciele małego misia...

Po pierwszych eksperymentach z Tildą i wszystkich "ochach" i "achach" młodszej części rodziny, postanowiłam zabrać się trochę poważniej za szycie. Oczywiście skorzystałam z wykrojów z książki "Przytulne dekoracje" (pisałam już o niej wcześniej).


25 października 2013

Troszkę z innej beczki... Tilda!!!

Postanowiłam trochę zmienić profil mojego bloga i podzielić się (w domyśle pochwalić;>) swoimi innymi pasjami. Dzisiaj trochę o pluszakach.
 Jakiś czas temu wpadły mi w ręce dwie książki autorstwa Tone Finnager - twórczyni stylu znanego jako Tilda. Publikacje zawierają super inspiracje i wykroje do wykonania dekoracji w domu czy milutkich zwierzaków. Większość rzeczy szyje się ręcznie i w dodatku "fastrygą". Nie bardzo wierzyłam, że to wytrzyma, ale nawet dziecięce łapki nie zniszczyły uszytych zwierzaczków.