Zajmij się tym, co lubisz robić, wtedy nie będziesz musiała się zmuszać...
21 stycznia 2014
Piesek - książeczka... i tulimetka
Zbliżały się pierwsze urodziny mojego chrześniaka i coś trzeba było zrobić - tak "od siebie". Wcześniej już dostał maleńki kocyk z metkami (na którejś ze stron nazwano go "tulimetka" - super nazwa!!!), więc teraz musiało to być coś bardziej skomplikowanego.
16 stycznia 2014
Decoupage i meble...
Jak przez jakiś czas ozdabia się kolejne pudełka, puszki i ... znów pudełka, to przychodzi ochota na coś większego i jakby "poważniejszego". I tak zaczęły pojawiać się w naszym domu pomalowane i obklejone meble i mebelki...
Podniszczone czasem i codziennym użytkowaniem taborety nabrały nowego charakteru. Właściwie to... wyglądają na jeszcze starsze i bardziej zniszczone niż wcześniej, ale to zamierzony efekt. Teraz nawet jak gdzieś się odrapią, to wygląda jakby tak miało być.
Podniszczone czasem i codziennym użytkowaniem taborety nabrały nowego charakteru. Właściwie to... wyglądają na jeszcze starsze i bardziej zniszczone niż wcześniej, ale to zamierzony efekt. Teraz nawet jak gdzieś się odrapią, to wygląda jakby tak miało być.
07 stycznia 2014
Noworoczne remanenty...
Przeglądając fotografie... już z ubiegłego roku ( i porządkując je), znalazłam dużo zdjęć swoich wcześniejszych prac - głównie wykonanych techniką decoupage'u.
Postanowiłam więc zrobić mały remanent...
Jak się okazało, w większości to różnego rodzaju pudełka i pojemniki. Prawie wszystkie były wykonane jako prezenty i upominki dla rodziny i znajomych - stąd różna tematyka ozdób i charakter wykończenia przedmiotów.
Postanowiłam więc zrobić mały remanent...
Jak się okazało, w większości to różnego rodzaju pudełka i pojemniki. Prawie wszystkie były wykonane jako prezenty i upominki dla rodziny i znajomych - stąd różna tematyka ozdób i charakter wykończenia przedmiotów.
| Niewielkie, zamykane pudełko do przechowywania saszetek herbaty... |
Etykiety:
decoupage,
postarzanie przedmiotów,
prezenty,
pudełko
29 grudnia 2013
Świąteczne klimaty...
Pomimo, że Święta już są tylko wspomnieniem, to ozdoby zostały i jeszcze przez parę chwil, będą cieszyć nasze oczy (mam taką nadzieję...).
W moim domu są właściwie wszędzie. Co roku powtarzam sobie, że tym razem będzie ich mniej, ale jakoś tak wychodzi, że... jest ich jeszcze więcej. Są lepione, szyte, odlewane z gipsu, wyszywane, klejone i nie tylko...
Więc tym razem dużo pokazywania, a mało "gadania"...
| W kuchni - ozdoby pod półką |
Etykiety:
decoupage,
ozdoby świąteczne,
postarzanie przedmiotów,
szycie
Subskrybuj:
Posty (Atom)